środa, 2 maja 2012

Podsumowanie kwietnia

Już maj, więc pora na spowiedź, czyli podsumowanie celów założonych w poprzednim miesiącu. Więcej można poczytać we wątku o celach.

Dla przypomnienia wyznaczyłem sobie w kwietniu naukę 250 słówek japońskich oraz 15 kanji. Sprostować muszę, że te 250 słówek chciałem umieć w zapisie hiragana/katakana/romaji. Nie wchodziło w grę nauka tych słówek również w postaci znaków kanji. Kanji to osobna sprawa, ze względu na trochę bardziej skomplikowany sposób nauki. Słówka w hiragana/katakana/romaji można się uczyć fonetycznie podobnie jak np języka angielskiego. Natomiast dla osoby tak początkującej w języku japońskim jak ja nauka Kanji musi się łączyć poprzez techniki słuchowe i wzrokowe.

No, ale dosyć tego tłumaczenia. pora na suche wyniki, które nie są optymistyczne.
30 kwietnia zrobiłem sobie kartkówkę z posiadanej wiedzy i oto jaki wynik otrzymałem:

Przerobiłem w miesiącu 220 wyrazów z czego podczas sprawdzianu tylko 110 zapisałem poprawnie hiraganą / katakaną. Czyli skuteczność 50% tego co przerobiłem, a mniej niż połowa tego co planowałem umieć na koniec kwietnia. Podczas sprawdzianu zauważyłem, że fonetycznie wymówiłem poprawnie więcej słówek (ok 150), jednak popełniałem błędy przy pisowni, a więc uznałem to za błąd.

A co z Kanji? Tutaj porażka totalna. Tylko 3 kanji się nauczyłem i to przy okazji ucząc się czegoś innego. 

Myślę, że powodem tak słabych wyników było osłabienie zapału wraz z końcem miesiąca. Na początku kwietnia, uczyłem się kilka razy w tygodniu, natomiast w ostatnich 2 tygodniach może z 2 razy zajrzałem do notatek :-/

Cel na maj? Oczywiście poprawić wyniki, czyli nadrobić to co miało już dziś być przerobione i nauczone :-)

czwartek, 19 kwietnia 2012

JLPT - co to takiego?

JLPT czyli Japan Language Proficiency Test to egzamin potwierdzający znajomość języka japońskiego. Jest on organizowany przez ambasadę japońską w Warszawie i odbywa się obecnie 2 razy w roku. W czerwcu i w grudniu. Pod pewnymi względami można go porównać z egzaminami na certyfikaty językowe Cambridge (FCE, CAE, CPE). Do testu może podejść każda osoba, której pierwszym językiem nie jest japoński. Również ja mam ambicję spróbować swoich sił w teście. Oczywiście dopiero jak uznam że moje umiejętności będą na odpowiednim poziomie, który wyznaczyłem sobie na 4 kyu (N5 Obecnie).

Nowa formuła egzaminu od 2010 obejmuje 5 poziomów:
N5 (poziom porównywalny ze wcześniejszym 4 kyū)
Najniższy poziom języka. Zasób słownictwa powinien obejmować około 800 słów, w tym od 100 do 150 podstawowych znaków kanji. Na tym poziomie wystarczy umiejętność przeprowadzenia prostej rozmowy oraz umiejętność czytania i pisania prostych zdań. Poziom ze słuchu jest nieco wyższy (puszczany tylko jeden raz).
N4 (poziom porównywalny ze wcześniejszym 3 kyū)
Poziom średnio zaawansowany. Zasób słownictwa powinien obejmować około 1500 słów, w tym około 300 znaków kanji. Na tym poziomie osoba powinna umieć przeprowadzić nieskomplikowaną rozmowę oraz posiadać umiejętność czytania prostych tekstów. Jest to poziom, który często wymagany jest przez uczelnię, aby móc studiować w Japonii. Poziom ze słuchu jest nieco wyższy (puszczany tylko jeden raz).
N3 (poziom obejmujący materiał między wcześniejszym 2 a 3 kyū) NOWY POZIOM OD 2010 ROKU!
Poziom średnio zaawansowany. Zasób słownictwa powinien obejmować powyżej 1500 słów, w tym około 500 znaków kanji. Na tym poziomie osoba powinna umieć przeprowadzić rozmowę na różne tematy oraz posiadać umiejętność zrozumienia pojedyńczych tekstów w gazetach i książkach. Jest to poziom, który często wymagają japońscy pracodawcy. Poziom ze słuchu jest nieco wyższy (puszczany tylko jeden raz).
N2 (poziom porównywalny ze wcześniejszym 2 kyū)
Poziom zaawansowany. Zasób słownictwa powinien obejmować około 6000 słów, w tym od 950 do 1000 znaków kanji. Na tym poziomie osoba powinna umieć rozmawiać na tematy ogólne oraz czytać zwykłe, niespecjalistyczne teksty. Oglądając TV potrafi zrozumieć częściowo treść wiadomości oraz inne programy telewizyjne. Poziom ten umożliwia wyjazd do Japonii w ramach stypendium. Poziom ze słuchu jest nieco wyższy (puszczany tylko jeden raz).
N1 (poziom trochę wyższy niż wcześniejszy 1 kyū)
Poziom najwyższy (proficiency). Zasób słownictwa powinien obejmować około 10000 słów, w tym od 1930 do 2000 znaków kanji. Poziom ten pozwala na normalne życie w Japonii oraz podjęcie tam pracy w japońskiej firmie. Poziom ze słuchu jest nieco wyższy (puszczany tylko jeden raz).


Przystąpienie do egzaminu jest płatne i kosztuje 110 zł bez względu na poziom. Do tego należy doliczyć koszty dojazdu i powrotu z Warszawy, co w zależności od tego kto gdzie mieszka może różnie kosztować. Mnie całość na pewno wyniesie w okolicach 300zł wraz z wyżywieniem. Dlatego ważne jest aby pojechać i zdać, aby nie czuć, że pieniądze zostały wyrzucone w błoto.

Więcej i aktualizowane informacje na temat egzaminu JLPT można znaleźć na stronie nihongo noryou shiken

sobota, 14 kwietnia 2012

Jaki jest Twój styl nauki ?

Nauka, nauka, nauka. Ciągle tylko nauka. Oczywiście nauka języka japońskiego to dla mnie frajda. Jakkolwiek chciałbym, aby ta nauka była jak najbardziej efektywna. Aby przynosiła jak najwięcej korzyści w jak najkrótszym czasie. Dlatego postanowiłem zagłębić się w wiedzę dotyczącą stylów nauki.

Poznaj swój styl

Istnieją cztery główne style uczenia się: wzrokowy, słuchowy, dotykowy i kinestetyczny. Najprościej można powiedzieć, że wzrokowiec uczy się poprzez patrzenie, słuchowiec poprzez słyszenie, dotykowiec zdobywa informacje przez zmysł dotyku i łączy to z emocjami, natomiast kinestetyk zdobywa wiedzę podczas odgrywania ról, eksperymentowania, uczestnicząc w wykonywaniu czynności i będąc w ruchu. Oto ciekawostki związane z poszczególnymi zmysłami.

Wzrokowiec

Lubi wokół siebie porządek. Gdy w jego otoczeniu panuje nieład ma trudności z koncentracją. Zwraca uwagę na wygląd zewnętrzny swój i innych osób. Dobrze zapamiętuje kolory, rysunki, położenie przedmiotów oraz twarze. Nie ma pamięci do imion, nazwisk, tytułów. Mówi szybko utrzymując kontakt wzrokowy z rozmówcą. Używa często takich słów jak: widzieć, patrzeć, wyobrażać, spójrz, obraz, wygląd, kolor, obserwować. Używa następujący zwrotów: " zobacz, jaka piękna muzyka", "wyglądasz na zmęczonego", "spójrz jak to pięknie pachnie", "ciemno to widzę", "to wygląda bardzo interesująco". Najlepiej pamięta to, co zobaczył w postaci tekstu, filmu, zdjęć, wykresów, prezentacji, materiałów graficznych. Lubi zapisywać i robić notatki. Preferuje sztuki wizualne. W nauce nie przeszkadza mu muzyka i odgłosy rozmów, ale panujący w jego otoczeniu chaos i nieporządek.

Słuchowiec

Lubi dialogi i rozmowy. Uczy się słuchając innych i dyskutując. Dobrze pamięta twarze. Komunikując się z inną osobą zwraca uwagę na dźwięk jej głosu, sposób mówienia i na to, co mówi. Lubi czytać głośno lub półgłosem, mówi sam do siebie, śpiewa i gwiżdże. Zapamiętuję muzykę i przebieg rozmowy, może mieć natomiast kłopoty z odczytywaniem map i geometrii. Woli mówić o działaniach niż je oglądać. Używa słów: cichy, głos, dźwięk, odgłosy, głośny, rozmawiać, hałasować. Charakterystyczne sformułowania to: "słuchaj", "posłuchaj jakie to dobre", "coś mi tu zgrzyta", "był za duży hałas", "słuchaj jakie to ciekawe". Potrzebuje ciszy, aby się uczyć. Muzyka lub hałas go rozprasza. Z łatwością uczy się języków obcych.

Dotykowiec (czuciowiec)

Uczy się przez dotyk, odbieranie wrażeń na powierzchni skóry. Używa rąk i palców, które łączy z dotykiem i emocjami. Zwraca uwagę na gesty i mimikę ciała. Utrzymuje kontakt wzrokowy z rozmówcą. Często zachowuje się ekspresyjnie; gestykuluje, tupie. Lubi ruch i emocje. Używa słów: cieszyć się, bać się, zimno, świeży, twardy, miękki, pachnący, cierpieć oraz następujących zwrotów: "mam wrażenie ", "czujesz to?", "czuję co masz na myśli". Zapamięta lepiej to, co narysuje. Uczy się poprzez wykonywanie czynności, koncentruje się na zadaniach umysłowych. Ma problem z odcięciem się od cudzych uczuć, co nie pozwala mu się skoncentrować.

Kinestetyk

Najchętniej uczy się w ruchu. Męczy się słuchając wykładu. Gdy siedzi na krześle zwykle porusza nogami lub kołysze się. Lubi nieporządek. Potrzebuje dużo przestrzeni. Cechuje go pragmatyzm. Często gestykuluje, mówi niewiele i lakonicznie. Używa słów, które opisują działanie: szybko, ruszać się, organizować, jechać, załatwiać. Charakterystyczne dla niego zwroty to: "to mnie porusza", "czuję nacisk", " wezmę sprawy w swoje ręce", "trzeba stąpać twardo po ziemi". W czasie nauki kinestetyk powinien robić częste przerwy na ćwiczenia fizyczne lub przemieszczać się. Chociaż sam potrzebuje dużej ilości ruchu, ruch innych go dekoncentruje.

Według przeprowadzonych badań wynika, że około 30% ludzi zapamiętuje trzy czwarte z tego, co usłyszy, około 40% zapamiętuje trzy czwarte z tego, co przeczyta lub zobaczy, około 15% najlepiej uczy się dotykowo i tyle samo uczy się poprzez ruch i działanie, czyli kinestetycznie.

A ty w jaki sposób się uczysz?

Jeśli chcesz szybko i efektywnie się czegoś nauczyć, materiał musi być podany najlepszą z możliwych dróg, odpowiadającą twojemu stylowi uczenia się. Korzystaj ze stylu uczenia się, jaki preferujesz.
Mój styl nauki  to coś pomiędzy wzrokowcem a kinestetykiem. Niestety ze słuchu nie najlepiej się uczę, a nauka wzrokowa to drugi styl wpajany dzieciom w szkołach. Zauważyłem, że lubię się uczyć, ale co jakiś czas muszę zrobić przerwę aby wstać i się przejść. Często też jak mam możliwość to uczę się na "chodząco". Postanowiłem wykorzystać moje preferencje. Oprócz nauki czysto wzrokowej poprzez program Anki, również uczę się  pisząc kana na kartce papieru. Dzięki temu staram się maksymalnie angażować w proces nauki.


poniedziałek, 26 marca 2012

Wyznacz cel - metoda skutecznej nauki

Dziś wpis o tym jak uskutecznić naukę. Poniższy zapisek jest uniwersalny, odnosi się ogólnie do uczenia czegokolwiek, nie tylko do języka japońskiego. Otóż aby nauka była szybsza i skuteczniejsza, należy sobie wyznaczać cele. Wyznaczanie powinniśmy zacząć od ostatecznego celu, tego do którego tak na prawdę dążymy. Najlepiej jak to będzie jakieś marzenie, coś czego pragniemy. W moim przypadku jest to wyjazd do Japonii. Abym mógł się w pełni cieszyć taką wycieczką potrzebuję umiejętności kontaktowania się w tamtejszym języku.  Dlatego moim celem strategicznym jest nauczenie się tego języka w takim stopniu abym mógł bezpiecznie się poruszać w Japonii. Takim potwierdzeniem dla siebie, że w jakimś stopniu umiem japoński jest zdanie egzaminu JLPT na 4 kyuu. To są cele długookresowe.

Przy wyznaczaniu celów bardzo ważne jest wyznaczenie sobie zadań taktycznych. Są to nazwijmy "małe" cele, które zbliżają nas o krok do celów strategicznych. Bardzo ważne jest aby te zadania były wykonywalne i osiągalne w określonej jednostce czasu. Ja wyznaczyłem sobie nauczyć się odpowiedniej ilości i rodzaju słownictwa do końca roku.

Ostatnio postanowiłem wyznaczać sobie cele trochę w inny sposób. Wcześniej przy wyznaczaniu celu koncentrowałem się na zadaniu, teraz postanowiłem koncentrować się na czasie. Tak zastanawiam się co mogę osiągnąć np w danym miesiącu. Staram się tak dobrać zadanie aby nie było za łatwe, ani za trudne. Bardzo ważne jest aby było wykonywalne. Nie ma nic bardziej demotywującego niż niepowodzenia w wyznaczanych celach.  Na kwiecień wyznaczyłem sobie nauczyć się 250 słówek w tym poznać 15 kanji. Myślę, że ten cel jest jak najbardziej wykonywalny dla mnie, jednak pod warunkiem, że się przyłożę. Mam również inne zajęcia i tam również mam cele do zrealizowania na kwiecień. Liczę, że zaliczę je wszystkie. Nic tak bardzo nie cieszy człowieka jak odhaczenie zrobionego zadania :-)

piątek, 9 marca 2012

Anki - rewelacyjny program do nauki słowek japońskich

W jednym z wcześniejszych wpisów opisałem metodę jaka stosuje do nauki hiragany i katakany. Była to technika z wykorzystaniem papierowych fiszek. Dziś stosuję jej nowocześniejszą formę na miarę XXI wieku. Korzystam z fiszek elektronicznych. Umożliwia mi to fenomenalny program jakim jest ANKI. To darmowe oprogramowanie pozwala na naukę słówek (ale nie tylko) w każdym języku.

Anki - program do nauki japońskiego języka (źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Anki)


Założenie programu jest banalne jak wcześniej opisane fiszki. Program pokazuje nam jedną stronę fiszki, a my odpowiadamy co jest po drugiej stronie. Następnie klikamy sprawdź i weryfikujemy naszą odpowiedź. W tym miejscu zaczyna się już wyższość programu od papierowych karteczek. Po sprawdzeniu odpowiedzi, oceniamy naszą znajomość danego słowa. Jeśli nie odpowiedzieliśmy dobrze i to zaznaczymy to program nas bardzo szybko przepyta ponownie z danego słówka. W kolei gdy zaznaczymy, że dobrze się czujemy ze znajomością, lub bardzo dobrze albo jeszcze lepiej, to program w dopiero za kilka lub kilkanaście dni zapyta się o te słówko.  Tak to w uproszczeniu wygląda, ale za działaniem tego mechanizmu działa bardzo dobry algorytm, który ma nas uczyć efektywnie, czyli jak najmniej czasu spędzić na czymś co umiemy a najwięcej na czymś co nie umiemy i potrzeba to utrwalić.

Skoro już porównuje do fiszek papierowych ten programik to napomnę kolejną zaletę. Nie trzeba marnować tyle papieru na fiszki. Poza tym fiszek wcale nie trzeba przygotowywać. Można skorzystać z już istniejących, stworzonych przez innych użytkowników i udostępnionych w sieci. Tak więc kilkaset słówek możemy w kilka sekund ściągnąć na komputer i zacząć naukę.
Program ma na tyle inteligentny algorytm nauki, że nie każe nam się od razu uczyć tych kilkuset słówek. Dzieli je na porcje lekcji i stopniowo nam dostarcza. Każda lekcja składa się z powtórek starych słówek oraz wdrożenie nowego słownictwa. Przy czym proporcje możemy ustalać jak chcemy.

Tworzenie własnych fiszek jest oczywiście również możliwe, tak jak edytowanie już istniejących zestawów. Program na naprawdę wiele możliwości, które pewnie kiedyś opiszę na łamach bloga.

W chwili obecnej przerabiam lekcje z nauki Hiragana Katakana oraz słownictwo na 4kyuu JLPT.
To ostatnie zajmie mi na pewno sporo czasu, ale mam zamiar stworzyć własną talie fiszek, które będą zawierać słówka jakie wyuczę się aby osiagnąć cele taktyczne

poniedziałek, 5 marca 2012

Fiszki z hiragana i katakaną

No to do dzieła. Nauka idzie pełna parą. Zaczynam od przypomnienia sobie podstawowych sylabariuszy japońskich czyli katakany i hiragany. Gdy się uczyłem japońskiego w 2008 roku miałem opanowane rozpoznawanie tych znaków. Niestety dziś muszę się ich uczyć od początku. Wiedza nie pielęgnowana marnieje. Tak ,więc znalazłem stare notatki jakie prowadziłem w związku z nauką japońskiego, a w nich karteczki z hiragana i katakaną.

Nauka katakany i hiragany poprzez fiszki

Uważam, że jest to rewelacyjny sposób na opanowanie sylabariuszy japońskich dlatego polecam te metodę każdemu.  Technika jest banalnie prosta. Wycinamy z kartki papieru niewielkie kwadraciki formatu 5x5 cm. Z jednej strony piszemy (rysujemy :-) znak z sylabariusza, a z drugiej piszemy jego odpowiednik w romaji. Nauka polega na losowym wyciąganiu fiszek w taki sposób aby widzieć symbol. Następnie należy go poprawnie przeczytać i sprawdzić na odwrocie czy zrobiliśmy to poprawnie. Można również wykonać ćwiczenie odwrotne. Widzimy zapis romaji i staramy sobie w myślach wyobrazić znak, albo lepiej napisać go na jakiejś podręcznej karteczce.

Ta technika jest doskonała na początkowe oswojenie się z sylabariuszami. Poza tym, to świetna zabawa. Niestety nie nauczymy się w ten sposób pisać, a jedynie czytać (rozpoznawać) poszczególne znaki.
Nie mniej jednak jest to doskonałe ćwiczenie dla początkujących.

środa, 29 lutego 2012

Rusza Blog

Dziś rusza mój blog. Postanowiłem go uruchomić aby się w końcu zmotywować do nauki japońskiego. Piszę "w końcu" ponieważ mówienie pisanie po japońsku marzy mi się od 2008 roku. Wtedy to po raz pierwszy postanowiłem nauczyć się języka japońskiego. Mój zapał trwał jakiś czas, ale się skończył. Przez ten krótki czas uczyłem się japońskiego samodzielnie. Jako źródła posłużyły mi materiały dostępne w internecie. Niestety z braku determinacji i samodyscypliny nauka poszła w las, a co się nauczyłem to zapomniałem. Oczywiście, na pewno w podświadomości utrwaliły się jakieś informacje, ale ponownie potrzeba czasu aby je odświeżyć.

Tak więc od dziś rusza moja kolejna próba nauki języka japońskiego. Kolejna i zarazem ostatnia, ponieważ ta zakończy się sukcesem. Myślę, że prowadzenie bloga, a zwłaszcza komentarze będą bardzo budujące i mobilizujące do osiągnięcia celu.

Jeżeli ktoś również ma takie marzenie, aby nauczyć się japońskiego języka to właśnie teraz jest świetny moment. Można zacząć równo ze mną. Uważam, że świetnym rozwiązaniem jest wspólne osiąganie celów. To dodatkowo mobilizuje.